Prawdziwa Mafia
  Postaci
 


Blacha
vs 

Masa



 

 

Jarosław "Masa" Sokołowski

Najbardziej znany polski świadek koronny  - zdradził wszystkich, z którymi działał przez lata (przez większość czasu jako ochroniarz Kiełbasy vel Skalpela), głównie zdradzał tych których nawet nie znał, ale słyszał;) a zeznanie było potrzebne policji - oskarżył dzięsiątki - policjantów, adwokatów, urzędników gminnych, w tym także Lecha Wałęsę i Mieczysława Wachowskiego, a ostatnio Barbarę Piwnik.

Zwany "Masą" nie tylko ze wględu na mase informacji jakie podawał lecz z uwagi na znaczną wagę ciała.

Jednak dzięki jego zeznaniom (które w części odwoływał) udało się postawić przed sądem (któremu przewodniczył sędzia z Ciechanowa) i skazać na kary wiezienia kilku bossów gangu pruszkowskiego.

Autorzy scenariusza serialu podkreślali, że "Blacha" to nie "Masa", który "wsypał" wszystkich bossów pruszkowskiego gangu. Nie wierzy w to jednak sam Jarosław S. - Analogie widać na każdym kroku - ocenia.
"Masa" czuje się oszukany przez autorów scenariusza, z którymi kilka lat temu pracował dla TVN na planie serialu dokumentalnego - "Alfabet mafii".

Nasz "BOHATER" wymuszał haracze, napadał i okradał tiry, jest alkoholikiem, narkomanem, oskarżany o kilkukrotne gwałty, brał udział w napadzie na parkingu przed Makro gdzie zastrzelony został jeden z napadniętych - całe zdarzenie nakręcone zostało przez kamery przemysłowe.

Wrogami Masy w zarządzie Pruszkowa byli Słowik, Parasol, Malizna (cała trójka odsiaduje wyroki w więzieniu dzięki Masie)
Był pierwszym, który uznał zwierzchnictwo Pershinga w grupie, korzystał z jego ochrony szczególnie w ostatniej fazie aktywności w mafii - gdy już współpracował.

_______________________________________________________________

 

 

 



Skalpel
vs
Kiełbasa



 

 

Wojciech Kiełbiński
 „Kiełbasa”

 

Znali się z Masą od najmłodszych lat, w końcu Masa zaczynał swoją karierę w mafii jako ochroniarz i najbliższy przyjaciel Kiełbasy. 

Ma piękną żonę (Małgosia - żona Wojtka K. także zachwycała urodą). "Kiełbasa" zginął od kul gangsterów z Pruszkowa, którzy podejrzewali go o zdradę. Miał współpracować z konkurencyjnym gangiem.

Sokołowski przestępczą działalność na dużą skalę rozpoczął w 1989 roku. Wtedy to został ochroniarzem (Wojciecha P. właściciela firmy budowlanej, związanego z mafią) a potem zarekomendowany został na ochroniarza jednego z szefów tworzącego się wówczas gangu pruszkowskiego. Gangu, który stał się symbolem polskiego bandytyzmu lat 90. Kiełbasa był szefem młodego zespołu gangsterów - wszyscy dopiero co awansowali z chlopców na posyłki i ochroniarzy. Część z nich miał pod sobą Masa. Zajmowali się głównie napadami na Tiry przemycające alkohol, papierosy itd zajmowali się przemytem narkotyków

To Wojtka Kiełbińskiego dotyczy anegdota, jak jeden z dziennikarzy przekrecił jego ksywę i w artykule nazwał go penisem.
Ten nieodłączny przyjaciel Masy został zastrzelony pod sklepem spożywczym pod Warszawą, a zleceniodawcą morderstwa był najprawdopodobniej Masa (to się nazywa przyjaźń w mafii, w serialu pojawia się podobny motyw jednak tam informacja jest ukazana jako kompletnie niewarygodny paszkwil spreparowana przez zastraszonego dziennikarza). Masa nigdy nie został oskarzony o to morderstwo, a status świadka koronnego na razie skutecznie chroni go przed oskarzeniami. 

Kiełbasa został zastrzelony obok swojego czarnego volvo (pojawiła się też wersja, że był to mały samochód żony) , leżał wśród porozwalanych śniadaniowych zakupów (m.in. wędlin) w samochodzie przeżył jego bulterier. Zdjęcie z lewej zrobione 19 lutego 1996 roku przedstawia martwego Kiełbińskiego (35 lat).

W serialu Pitlbull występuje podobny motyw śmierci gangstera "Kawdrata", który po śmierci także zostawił w samochodzie swojego psa.

___________________________________________________________

 

 

 



Sikora
vs
Wróbel


Zdjęcia ze strony alfabetu Mafii Piotr W. - policjant, który zwerbował MASĘ - w rozmowie z Piotrem Pytlakowskim

 

 

Piotr Wróbel

43-letni dziś Piotr W., najmłodszy major w polskiej policji, niegdyś szef wydziału XV CBŚ. To on w połowie lat 90. pozyskał "Masę" (czyli filmowego "Blachę") jako policyjnego informatora. Jarosław S. był jego wtyczką w mafii. Po kilku latach Piotr W. w atmosferze pomówień podobno sam odszedł z policji.

Najpierw zrobiono z Niego wielkiego bohatera, a później bezterminowo zawieszono w obowiązkach Policyjnych i ostatecznie wyrzucono z Policji....

Prowadził całą akcję pozyskania Masy jako świadka koronnego, to on spotykał się z nim prowadził negocjacje, naklaniał i zdobywał informacje. Po uzyskaniu statusu świadka koronnego przez Masę, i kilkukrotnej zmianie władz w Policji, Piotr W. został uznany za osobę dużego ryzyka która przeszła na "ciemną stonę" i następnie wydalony z Policji. Obecnie toczy się w Jego sprawie dochodzenie. Masa próbował mimo statusu świadka koronnego za wiedzą i zgodą Piotra W. dalej prowadzić swoje ciemne drobne interesy co nie do końca wyszło im na dobre.

Zdjęcie Piotra W. pochodzi z rozmowy z Piotrem Pytlakowskim z programu Alfabet Mafii.
<SCRIPT type=text/javascript> </SCRIPT> <SCRIPT src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js" type=text/javascript> </SCRIPT>

 

_________________________________________________________________

 

 

 

 



Mnich
vs
Słowik


http://www.youtube.com/watch?v=HW2NEuGLsjo
Słowik na wakacjach w Turcji


 

 

 

 

Andrzej Zieliński vel Banasiak  
"Słowik"

(rocznik 1960, właściwie: Andrzej B. – obecne nazwisko przyjął po żonie) pochodzi ze Stargardu Szczecińskiego. Z zawodu fryzjer.
Po raz pierwszy został skazany pod koniec lat 70. jako nastolatek.

Zaczynał od włamań do mieszkań i kradzieży samochodów, działając w województwie szczecińskim. W połowie lat 80. pojawił się w Warszawie, gdzie był notowany za włamania, oszustwa i fałszerstwa.  Mimo że kilkakrotnie trafiał do aresztu (m.in. pod zarzutem ściągania haraczy i wymuszeń zwrotu długów), wychodził na wolność z powodu rzekomo złego stanu zdrowia. Poszukiwany listem gończym, został zatrzymany 23 października 2001 r. w Hiszpanii w miejscowości Casa Gaudia, w pobliżu Walencji. Wcześniej zasłynął z wydania książki, w której większość przestępstw przypisał świadkowi koronnemu "Masie" i zaprezentował swoje zdjęcia, m.in. robione wspólnie ze znanym księdzem w Ziemi Świętej. Obecnie uznawany za jednego z sześciu członków ścisłego "zarządu Pruszkowa".

Cieszył się wsparciem Lecha Wałęsy - został przez niego ułaskawiony (mimo że nie stawił się do więzienia, gdzie miał odbywać karę) - co tłumaczone było jako przypadek, afera jednak rozeszła się po kościach (jak rak).
Zatrzymany w Hiszpanii, po ekstradycji odsiaduje wyrok w więzieniu.

"Słowik" pielgrzymował do Ziemi Świętej i znany był z robienia ręką charakterystyczny znaku krzyża, podobnie jak czyni to serialowy "Mnich".

Według Masy "Słowik" mógł stać za zorganizowaniem zamachu na generała Papałe "Być może za zorganizowaniem zamachu rzeczywiście stał "Słowik". Ale jakoś trudno mi uwierzyć w spotkanie, o którym opowiadał świadek koronny w tej sprawie. O ile dobrze pamiętam, miał on brać udział w rozmowie na temat zabójstwa generała, w której uczestniczyli: Edward Mazur, "Słowik" i "Nikoś" [...]
Prywatnie nazywam ich komuchami. Ale nie mówię o jakimś ugrupowaniu politycznym. Tu chodzi raczej o układ z początku lat dziewięćdziesiątych. Wielu z polityków robiło wtedy interesy z gangsterami "

Prawdziwy Słowik znany był z przyjaźni z ks.Orzechowskim (który gra rolę proboszcza w serialu Złotopolscy) to on udzielał mu ślubu z Moniką
bardzo atrakcyjną i zadbaną kobietą. Podczas odbywanych pielgrzymek do
ziemi świętej Słowik zaprzyjaźnił się też z bardzo popularnym aktorem Krzysztofem K. (np.wspólnie kilkakrotnie dzielili pokój dwuosobowy na takich
wyjazdach).

Andrzej Zieliński (aktor) wciela się w postać Andrzeja Zielińskiego (gangster).

_____________________________________________________________

 

 

 

 



Szybki
vs
Pershing





http://youtube.com/watch?v=y8TaGlch6W8 - znęcanie się

http://www.youtube.com/watch?v=XqIOTe4TMIE - tańczący pershing

http://youtube.com/watch?v=y8TaGlch6W8 - pershing przywódca

 

 

 

 

Pershing czyli Andrzej Kolikowski

Zabity w porachunkach mafijnych (rocznik 1954) – legenda polskiego świata gangsterskiego. Pochodził z Ożarowa Mazowieckiego, w policyjnych kartotekach notowany po raz pierwszy w wieku 17 lat.
Namiętnie grywał w karty i ruletkę; ogromne sumy stawiał podczas wyścigów konnych na Służewcu. Był przesądny i korzystał z usług jasnowidzów (m.in. jednego z najsłynniejszych w Polsce jasnowidzów - Krzysztofa J. z Człuchowa).

W biznesie zaczął działać na początku lat 80. Pierwsze pieniądze zarobił w Niemczech, gdzie poznał m.in. NIKOSIA oraz BARANINĘ. Lubił jeździć luksusowymi samochodami. Był współzałożycielem kilku działających legalnie firm; w tym m.in. wytwórni płyt.

To jemu wołomin rozsadził samochód na Służewcu (a nie Mnichowi)
Jednak Pershing nie chciał wojny z wołominem, pomagał odzyskać porwanego syna Czesława K. ps. Cerber - wołomińskiego gangstera. Pomógł zbić cene okupu i odzyskał  jego syna (początkowo to jemu przypisywano porwanie)
Przed dziennikarzami przyznawał się, że zajmuje się ściąganiem długów - bez działałności gospodarczej - za to też siedział prawei dwa lata- wyszedł w 1998 roku.

Miał  kontakty ze służbami specjalnymi (m.in. przez Baranine) i CBŚ - możliwe, że dzięki niemu "wypłynęłą" grupa Marka Cz. ps. RYMPAŁEK, który przejął kilku "żołnierzy" z grupy przebywającego w areszcie PERSHINGA.

Sam PERSHING przeżył kilka zamachów na swoje życie. W jednym z nich w kwietniu 1994 roku przez pomyłkę został ranny ochroniarz PERSHINGA – Andrzej F. ps. FLOREK (odc. 5 Odwróconych).  Przeżył kilka zamachów bombowych. Pięć lat później – 5 grudnia 1999 roku w Zakopanem – dosięgły go trzy kule posłane przez Ryszarda B. W zamachu brał też udział Ryszard Niemczyk (był poszukiwany międzynarodowym listem gończym po brawurowej ucieczce z Aresztu Śledczego w Wadowicach, został złapany, od ponad roku siedzi).

18 lipca 2003 roku, po 9 miesiącach procesu Sąd Okręgowy w Nowym Sączu skazał Ryszarda B. na 25 lat więzienia za zabójstwo PERSHINGA. Mirosław D., ps. MALIZNA, który według prokuratury miał zlecić zastrzelenie PERSHINGA, Według prokuratury, śmierć PERSHINGA była zabójstwem na zlecenie.

Masa był faktycznie pod opieką Pershinga, ale dopiero w ostatnim okresie życia Pershinga. Po jego śmierci (zastrzelony w Zakopanem na hali Szymoszkowej w 99r) dni żywego Masy w Pruszkowie wydawały się już policzone.

Pershing wieloktronie pojawiał się w towarzystwie polityków, znał wielu wpływowych ludzi, był wielkim fanem i przyjacielem Gołoty - mimo, że władze zarówno Polski jak i USA wiedziały o jego działalności bez problemowo dostawał wizy, stąd podejrzenia, że nie współpracował tylko z polskimi służbami.

Według Masy: "Dziennikarze wymyślali sobie szefów. Kreowali ich na bohaterów. "Pershing" miał być według nich numerem jeden, a tak nie było. Kiwał "starych", nie chciał się im podporządkować, to wydali na niego wyrok"

 

__________________________________________________________

 

 



Kowal
vs
Parasol



 

 

 

Janusz Prasol "Parasol"
Mmieszkaniec podwarszawskiego Pruszkowa, lat 47. Wykształcenie średnie techniczne, zatrudniony jako zaopatrzeniowiec w drukarni w Pruszkowie. Miesięczna pensja - 3 tys. zł. Żonaty, ojciec trojga dzieci (3, 6 i 8 lat), posiadający majątek w postaci mieszkania o powierzchni 130 metrów. Karany. Zatrzymany 25 sierpnia 2000 r. Przebywa w areszcie śledczym na Mokotowie. Oskarżony o kierowanie gangiem pruszkowskim.

"Parasol" był największym wrogiem "Masy". Janusz P. należał do założycieli gangu pruszkowskiego - przez dłuższy czas kierował nim samodzielnie. Skazany dzięki zeznaniom Jarosława S.

Parasol miał knajpę "Kaskadę" - w filmie jest "U Kowala".

 

Czerpał zyski z hazardu. Jako ciekawostka cytat "Wiemy, że gangsterzy korzystając z politycznych układów i płacąc posłom blokowali w Sejmie niekorzystną dla nich ustawę o grach losowych. Z niewiadomego dla nas powodu wątek ten nie został wyjaśniony - powiedział "Rz" oficer CBŚ, zajmujący się sprawą pruszkowską."

Obecnie odsiaduje wyrok w więzieniu, a jego oskarżenie oparte było głównie na zeznaniach Masy.

___________________________________________________________

 

 



Ptasiek
vs
Dziad



dziad

 

 

 

"Dziad" Henryk Niewiadomski

(zmarł w trakcie odsiadywania kilkuletniego wyroku (groziły mu kolejne wyroki mimo to twierdził, że więzienne mury być może kilka razy uratowały jego życie)) oskarżany był m.in o współkierowanie zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze zbrojnym, czerpanie korzyści z handlu narkotykami i bronią, wprowadzanie do obrotu fałszywych banknotów, przestępstwa na zlecenie i podżeganie do zabójstwa.

W 2004 r. został skazany na siedem lat więzienia m.in. za zlecenie napadu i podżeganie do zabójstwa oraz za obrazę prokuratorów oskarżających go we wcześniejszym procesie.


Przywódca walczącego z "Pruszkowem" gangu wołomińskiego.  "Dziadowi" z Ząbek, kłaniali się wszyscy ludzie "Wołomina", a szacunkiem obdarzał go "Pruszków".
"Wołomin" przypominał raczej federację grup przestępczych (z wpływami na północnym Mazowszu i Podlasiu, aż po Białystok).

Filmowy odpowiednik Henryka N. stracił syna, którego zabił "Pruszków". W rzeczywistości gangsterzy zastrzelili brata "Dziada" - "Wariata", który zresztą się tego spodziewał stąd ksywka:].

W czasie gdy serial był emitowany synowie Henryka żyli, nie ciążyły na nich żadne wyroki. Jednak 33 letni Pawel N. ps. mrówa  został zastrzelony przez nieznanych sprawców pod koniec sierpnia 2007.

W filmach dokumentalnych z jego udziałem Dziad kreuje inną wizję świata przestępczości. Napisał i wydał książkę w której zaprezentował swoje życie i roztrząsnął różne medialnie fakty m.in. ułaskawienie przez Lecha Wałęsę "Słowika" (serialowego "Mnicha"), ujawnia w niej także  nazwiska policjantów, którzy donosili na swoich kolegów policjantów ujawniając tych pracowników policji, którzy to mieli dostarczać "mafii" pruszkowskiej broń i narkotyki uzyskane z "odzysku", opisuję także swoje przeprawy z polskimi służbami specjalnymi m.in. w jaki sposób okpił UOP oraz niemiecką policję kradnąc im ogromną ilość papieru przeznaczonego na ruble.

Świat Dziada zasadniczo różni się od tego z "Odwróconyuch" gdzie nie ma służb specjalnych, układów i przekrętów na skalę miedzynarodową, w których politycy odgrywają główną rolę - a nie przypadkową jak to prezentuje serial.

 

________________________________________________________________

 

 

 

(POST FACTUM)


gołąb mrowa

Młodszy gołąb
vs
Mrówa



pawel niewiadomski ps. mrówa mrowa

 

 

 

"Młodszy Gołąb", syn "Ptaśka"
(Wojciech Brzeziński )


Lat 23 lata. Praski, nie znający lęku zawadiaka. Żyje krótko, ale wesoło. Za jego  śmierć odpowiada Słowik.


To zestawienie jest przypadkowe - mrówa zginął długo po nakręceniu odwróconych.

 

"Mrówa" Paweł Niewiadomski

33-leta - Postrzelony 23 sierpnia przed południem, zdołał samodzielnie powiadomić policje, zaraz po postrzeleniu gdy wysiadał ze swojego samochodu marki mercedes.
Ranny po przewiezieniu do szpistal podanny został operacji, obrażenia okazały się jednak śmiertelne.
Według świadków sprawca był jeden, po oddaniu kilku strzałów oddalił się z miejsca zdarzenia pieszo.

- Nie wykluczamy, że tłem mogły być porachunki - zaznaczyła Kędzierzawska. Jak dodała, policjanci ustalają, z jakiej broni strzelano i czy ktoś pomagał sprawcy.

Paweł N. ps. "Mrówa" był m.in. oskarżony o udział w awanturze i pchnięcie nożem 25-letniego Artura G. w dyskotece Acapulco w 1997 r. We wrześniu 2004 r. został jednak uniewinniony przez Warszawski Sąd Rejonowy. Media pisały, że jego majątek szacowany jest na milion dolarów, a on sam stoi na czele gangu złodziei samochodów - nie udowodniono mu jednak przestępczej działalności.

_______________________________________________________________

 

 



Lewar

vs
Rympałek


 

 

 

Marek Janusz Cz. . ps. Rympałek (rocznik 1963) – urodzony w Warszawie przywódca jednej z najsłynniejszych grup przestępczych stolicy połowy lat 90.

Aresztowany w 1996 po napadzie stulecia na konwój ZOZ-u wiozący 1,2 miliona złotych

Był szefem „żołnierzy” PERSHINGA, którzy przeszli do jego gangu.

W grupie RYMPAŁKA panowała ściśle określona hierarchia i dyscyplina. To on planował każdą akcję grupy, dzielił pracę i pieniądze (w domowym komputerze prowadził nawet „rejestr księgowy”) i decydował o inwestowaniu zdobytych środków w nielegalne interesy. 
RYMPAŁEK realizował także „pomoc penitencjarną” dla osób przebywających w zakładach karnych oraz przekazywał pieniądze ich rodzinom.

Na przełomie września i października 1995 roku w Warszawie na polecenie RYMPAŁKA porwano Grzegorza W. Bito go, przypalano miotaczem ognia i nagrano cale zdarzenie na kasetę VHS. 15 września 1998 roku Sąd Wojewódzki w Warszawie (po 9 miesiącach procesu i blisko 40 rozprawach) wymierzył RYMPAŁKOWI karę 10 lat pozbawienia wolności za dowodzenie zorganizowaną grupą przestępczą i pobicie cztery lata wcześniej studenta w warszawskim klubie bilardowym. Sędziowie wydali wyrok na podstawie złożonych podczas śledztwa zeznań „skruszonych gangsterów”, mimo że wszyscy na sali sądowej je później odwołali.

Sąd Apelacyjny zdecydował, że RYMPAŁEK będzie ponownie sądzony za czyny, od których popełnienia uniewinnił go sąd pierwszej instancji.

 

_______________________________________________

 

 



Ryszard Nowak
vs
"Krzyś" Ryszard

 

 

Krzysztof Ryszard Pawlik "Krzyś"

Krzyś był blisko Parasola, przez lata pełnił bliżej nieokreśloną funkcję w zarządzie. Z tego co wiadomo - należał do zarządu Pruszkowa, jako jeden z pierwszych trafił za kratki więzienia. Tam znacząco podupadł na zdrowiu, został zwolniony z odbywania
kary z powodu złego stanu zdrowia i po wyjściu z więzienia zmarł po kilku tygodniach (podobno rak).

Odpowiednik dziwnej postaci, którego rola sprowadza się do zajmowania się małym pieskiem.

 

______________________________________________________



Sarnecka
vs
Rozumecka

 

 

Małgorzata Rozumecka

Studentka resocjalizacji.
Skazana później na dożywocie za udział w zamordowaniu dwóch dealerów Ery, idąc dalej tym tropem w rzeczywistości tą panią zgwałcili Kaskadzie (w BRWINOWIE pod Warszawą - thx poziomka) Krzysiek z Parasolem dlatego odpowiada zgwałconej kelnerce z Odwróconych.

Postać wzorowana na rozumeckiej występują także w serialu Pitbull odcinku 10 - sytacja przedstawiona jest w taki sposób, że różnicę są naprawdę niewielkie...

__________________________________

 

 



Mariola
vs
Jola

 

 

Jola
Wzór matki i żony. Tak jak żona  "Ptaska" opiekuje się całą swoją rodziną. W filmie, po śmierci syna, z kobiety zajmującej się jedynie domem, zmienia się w osobę demoniczną, pałającą chęcią zemsty. Napędza "Ptaśka" do krwawej wendety.
To literacka fikcja - żona "Dziada" to istny anioł.
Jest lubiana i szanowana przez sąsiadów, nigdy nie miała nic wspólnego z ew. ciemnymi  interesami męża ani jego brata.
Obecnie opiekuje się wnukami, dogląda gołębi, które od lat hodował jej mąż, nadzoruje zakład kamieniarski.
Jolanta ma pięć psów, dwa koty, papugę i gwarka.

Postać Marioli mogła być wzorowana na żonie Wariata (brat Dziada) -  pojego zabójstwie sama stanęła na czele gangu. Przez pewien czas częściowo przejęła jego interesy prowadząc je z synem. Obecnie za tą działalność odsiaduje wyrok w więzieniu i grozi jej kolejny proces.

__________________________________________

 

 

 



Mira
vs
Ela

 

Swoją postawą Mira bardzo przypomina Elżbietę S.,
żonę "Masy".
Także jest troskliwą, kochającą, oddaną rodzinie kobietą, używa podobnych argumentów, próbując wymusić na mężu zerwanie z mafią. I tylko fryzura różni ją od prawdziwej żony świadka koronnego.
Elżbieta S. jest chroniona do dzisiaj przez policję.

 

__________________________________________________

 

 


Ozga
vs
Pytlakowski
Fota Piotra Pytlakowskiego

 

Piotr Pytlakowski
Bohater anegdoty z "Penisem" - dowiedział się, że Kiełbińskiego nazywają Chujem, a nie chciał zeby tak wulgarnie brzmiało więc w Życiu
Warszawy napisał, że przezywaja go "penisem". I to Kiełbasę wkurzyło najbardziej.

Pozatym inne fakty jakie mają miejsce w serialu nie świadczą na korzyść tej tezy. 
Innym dziennikarzem śledczym mogący być odpowiednikiem Ozgi jest Jerzy Jachowicz - osobiście wielokrotnie rozmawiał z Pershingiem, Kiełbasą i Mańkiem.

 

_______________________________________

 

?????????????

 

 

 

 

 

?
czyżby dzisiejszy generał Adam Rapacki?  -  znany z akcji odzyskiwania papieru do produckji rubli od Wołomina - wg. Dziada dał się wodzić za nos, służby wiedziały o kradzieży i obserwowały złodzieji, jednak ludzie Dziada zdołali w ciągu kilkunastu minut przepakować cały papier do innego Tira, policja nie uwierzyła, że udało im się tego dokonać więc nadal śledziła pierwszego Tira, nasłała czarnych dopiero gdy przypadkowy, Bogu ducha winny, kierowca zatrzymał się gdzieś w lesie. Puste wnętrze Tira sprawiło, że najpierw szantażem a potem niemal na kolanach prosili Dziada o oddanie papieru (konsekwencje wprowadzenia rubli na rynek byłyby katastrofalne -  dla gospodarki, wręcz niewyobrażalne, naciski polityczne były więc olbrzymie) utrudniali życie dziadowi i jego rodzinie - sam uważa, że to, że jego pobyt w więzienio to częściowo  zemsta za ten papier, który odzyskiwany był etapami, policja wiedziała ile ton papieru było, jednak Dziad oddawał im papier namoczony przez co nie mogli go zważyć, ostatnie partie papieru policja odebrała spod samego domu Dziada (wg. jego relacji).

_______________________________________

 

 

 


 

?
Postać wzorowana na przekupnych policjantach - wielu takich było, wielu opisał dziad w swojej książce, jednak nie wielu tak źle zakończyło branie łapówek od gangusów.
Najprawdopodobniej jest to Edwardzie Sz. który zadawał się z Rympalkiem (oficjalnie niby pozyskał a tak naprawdę chronił za wynagrodzenie).

 

________________________________________

 

 

 

 

Odzyskiwaniem kolekcji znaczków dla pewnego japończyka zajmował się Barabasz  (Ireneusza P.), który już w latach 70. był znanym policji pruszkowskim przestępcą. Po śmierci Barabasza władze w organizacji przejął  Zbigniew Kujawski ps. "Ali" a po nim Janusz Prasol "Parasol vs Kowal", którego zastąpił Andrzej Kolikowski "Pershing vs Szybki", co wyklucza Ireneusza P. jako odpowiednika Cygi.

Barabasz odzyskiwał klaser z Kwiatkiem (?) który według relacji Masy - pomylił numer domu - weszli do innego bloku, jakiś Bogu ducha winny dziadek w szlafroku otworzył drzwi - po łupnięciu pięscią w czoło zrobił fikołka, wytarmosili babcie, a roztrzęsiony wnuczek słysząc, że chodzi o klaser przyniósł swój. Japończyk gdy dostał klaser szalał w ściekłości - "Kurwa, co to jest?" A tam statki motylki, małpki. Wszystko w seriach. (wg. relacji Masy, który wraz z Kiełbasą byli zleceniodawcami)

Pozostaje czekać, aż postać cygi rozwinie się.
?

_________________________________________

 

 

 

 

?

 

_________________________________________

 

 

 

 

NO WŁAŚNIE TE POSTACIE UBARWIŁY BY SERIAL NO TO PROSZE KILKA PROPOZYCJI WAM POKAŻE!!!

 

 

 

WARIAT

Wiesław N. (rocznik 1946) – w mediach wymieniany najczęściej jako starszy brat Henryka N. ps. DZIAD. Domniemany boss grupy wołomińskiej. Znany z elegancji; miał sporą kolekcję garniturów.
Początki kariery Wiesława N. sięgają lat 70. Miał on wówczas – według ustaleń policji – zajmować się kradzieżami kieszonkowymi i cinkciarstwem. Później działał w grupie zajmującej się okradaniem fabrycznych magazynów. Kradł przede wszystkim srebro. Kiedy na początku lat 80. sprawa wyszła na jaw i trafiła na wokandę, WARIATOWI udało się (w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach) wyjechać do Niemiec. Stamtąd – do Kanady i ponownie do Niemiec. Aresztowany w Hamburgu za posługiwanie się fałszywym paszportem, wpłacił kaucję i nielegalnie wrócił do Polski. Tu, na początku lat 90., zaczął tworzyć struktury gangu wołomińskiego. WARIAT - według policyjnych ustaleń - miał przede wszystkim zajmować się organizowaniem przemytu spirytusu zza wschodniej granicy. Jednakże grupa wołomińska pośredniczyła w tym czasie również w sprzedaży kradzionych samochodów i w rozprowadzaniu fałszywych dokumentów oraz pieniędzy na dużą skalę.

Kiedy w połowie lat 90. doszło do zerwania dotychczasowej współpracy między Pruszkowem a Wołominem i rozpoczęła się słynna „wojna gangów”, Wiesław N. zaczął inwestować w produkcję amfetaminy. 20 września 1995 roku w Woli Karczewskiej w niewielkim domu wybudowanym na działce należącej do WARIATA, policja rozbiła największą wytwórnię amfetaminy w Europie oraz zatrzymała chemiczkę, która współpracowała z gangiem. To od tamtego czasu WARIATA zaczęto nazywać również „amfetaminowym królem”. WARIATOWI udało się jedynie udowodnić, że dostarczał chemikalia służące do produkcji narkotyków. O produkcję i handel oskarżono chemiczkę i jej konkubenta - mieszkańców i właścicieli domu.

Do legendy wołomińskiego półświatka przeszła historia o wykupieniu przez WARIATA części akt sprawy prowadzonej przeciwko niemu od woźnej jednego z warszawskich sądów. 20 grudnia 1996 roku w miejscowości Zakręt koło Warszawy doszło do nieudanego zamachu na życie WARIATA. Zamachowcy czekali obok jego domu i ostrzelali z broni maszynowej samochód, którym jechał.

WARIAT nie pozostawał dłużny swoim przeciwnikom. Był podejrzewany o zorganizowanie co najmniej dwóch zamachów na życie PERSHINGA. W jednym z nich (w kwietniu 1994 roku) został ranny FLOREK - ochroniarz Andrzeja K.

W piątek 6 lutego 1998 roku ok. godziny 21.10 WARIATA dosięgły kule. Kiedy wsiadał do swojego białego CHEVROLETA pod delikatesami przy ulicy Płowieckiej na warszawskiej Pradze-Południe, w jego stronę oddano serię z karabinu maszynowego. Zginął na miejscu. Był to trzeci – tym razem udany – zamach na jego życie. Jak ustaliła ekipa dochodzeniowo-śledcza, strzały oddano z jadącego ulicą samochodu. Wiesława N. trafił rykoszet. W samochodzie WARIATA zabezpieczono jego słynny notes oraz torebkę amfetaminy. Na miejsce zamachu przyjechał powiadomiony przez policję Henryk N. ps. DZIAD.

Tydzień później: 13 lutego około południa, Wiesława N. pochowano w rodzinnym grobowcu na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie. W uroczystościach pogrzebowych wzięło udział około 300 osób.

Prowadzący śledztwo w sprawie śmierci WARIATA policjanci ustalili, że był on z pewnością „mózgiem” grupy wołomińskiej w kwestiach dotyczących inwestowania brudnych pieniędzy oraz legalizowania większości interesów. Oficjalnie Henryk N. był m.in. właścicielem firmy budowlanej z siedzibą na terenie Rosji oraz kilku restauracji i dyskotek. Ponadto w trakcie prowadzonego śledztwa ustalono, że na zlecenie WARIATA działało dwóch znanych warszawskich prawników, którzy wyszukiwali dla niego tak zwane „dobre długi”. Po ich wykupieniu WARIAT stał się m.in. wspólnikiem przynajmniej dwóch znanych stołecznych firm. Zapiski w notesie WARIATA (i kilka innych dokumentów zabezpieczonych przez policję podczas przeszukania jego mieszkania) posłużyły jako dowód przeciwko jego najbliższym. W maju 1999 roku policja zatrzymała Henryka N. ps. DZIAD oraz wdowę po WARIACIE – Ewę N.

Ponad pół roku wcześniej – 15 października 1998 roku – Prokuratura Wojewódzka w Warszawie umorzyła śledztwo w sprawie przyjmowania łapówek przez osoby pełniące funkcje publiczne, które były zapisane w słynnym notesie WARIATA. Zapiski były jednak zbyt enigmatyczne i śledztwo umorzono z powodu braku dowodów.

 

 

___________________________________________

 

 

NIKOŚ

Nikodem S. (rocznik 1954) – „ojciec chrzestny” polskiej mafii samochodowej. Urodził się i dorastał w Gdańsku. Tam zaczynał karierę jako bramkarz w nocnym lokalu LUCYNKA – ulubionym miejscu spotkań półświatka oraz piłkarzy LECHII Gdańsk. Z wykształcenia był ogrodnikiem. Ukończył zasadniczą szkołę zawodową w Pruszczu Gdańskim.
Był także bramkarzem w gdyńskim MAXIMIE oraz ochroniarzem MECENASA – króla waluciarzy i paserów z Trójmiasta. Według ustaleń policji w połowie lat 70. Nikodem S. był cinkciarzem i założył pierwszą zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się przerzutem kradzionych samochodów z Niemiec i Austrii do Polski. Oficjalnie udowodniono mu paserstwo lub kradzież zaledwie ponad 20 samochodów. Prawdopodobnie jednak jego grupa mogła przemycić do Polski nawet kilka tysięcy (głównie luksusowych aut) pochodzących z kradzieży. Ich odbiorcami byli m.in. PRL-owscy dygnitarze. Samochody często sprowadzano na konkretne zamówienie klienta.

Na początku lat 80. NIKOŚ był sponsorem klubu piłkarskiego LECHIA Gdańsk. Był namiętnym kibicem tej drużyny. Na mecze przyjeżdżał MERCEDESEM 500. Po zdobyciu przez (wówczas trzecioligową) LECHIĘ w sezonie 1981/82 Pucharu Polski, NIKOŚ otrzymał z rąk ówczesnego prezydenta miasta tytuł „Zasłużonego dla Gdańska”.

W połowie lat 80. NIKOŚ wyemigrował do Niemiec (wcześniej był tam pod koniec lat 70.) skąd nadal kierował przemytem kradzionych samochodów. Jego grupa była perfekcyjnie zorganizowana. Według wstępnych ustaleń policji dla NIKOSIA pracowało wówczas blisko 300 osób po dwóch stronach granicy: złodzieje, przemytnicy, właściciele „dziupli”, fałszerze dokumentów i celnicy. Oficjalnie NIKOŚ mieszkał z pierwszą żoną w Hamburgu, gdzie był współwłaścicielem firmy SKOTEX i sklepu z elektroniką. W listopadzie 1986 roku NIKOŚ przeniósł się z Hamburga do Berlina. Tam, w roku 1989 został zatrzymany przez policję na „gorącym uczynku” podczas kradzieży luksusowego AUDI 90 COUPE. Otrzymał wyrok 1 roku i 9 miesięcy pozbawienia wolności i został osadzony w słynnym berlińskim więzieniu Moabit. Po niecałych trzech miesiącach podczas widzenia z młodszym bratem Markiem (4 grudnia 1989 roku) zamienił się z nim ubraniami i w ten sposób odzyskał wolność. Niemcy odkryli fortel po 90 dniach.

Do ojczyzny NIKOŚ powrócił nielegalnie przez Austrię na początku lat 90. W 1992 roku w Krakowie wymknął się z policyjnej obławy. W lipcu tego samego roku uciekł z policyjnego konwoju w Warszawie. Poszukiwany listem gończym, przez kilka miesięcy ukrywał się. Został zatrzymany w lutym 1993 roku na warszawskim Żoliborzu pod zarzutem posługiwania się fałszywym paszportem i ucieczkę z policyjnego konwoju. Skazany w 1993 roku na dwa lata. Wyszedł w lutym 1994 roku za dobre sprawowanie.

Po odzyskaniu wolności zaczął inwestować w legalne interesy, ale współpracował także m.in. z gangiem wołomińskim i Wiesławem N. ps. WARIAT. Był też znany z tego, iż należące do VIP-ów skradzione samochody odzyskiwał za darmo. W październiku 1996 roku przed gdańskim Sądem Wojewódzkim rozpoczął się proces NIKOSIA, oskarżanego przez prokuraturę o m.in. kierowanie grupą przestępczą zajmującą się kradzieżami samochodów.

W roku 1997 NIKOŚ wystąpił w filmie SZTOS – debiucie reżyserskim Olafa Lubaszenki. Nikodem S. zagrał w tym filmie epizod: witając się z Erykiem (granym przez Jana Nowickiego).

W piątek, 24 kwietnia 1998 roku, około południa, do gdyńskiej agencji towarzyskiej LAS VEGAS weszło dwóch zamaskowanych mężczyzn. Jeden z nich strzałami z bliskiej odległości zabił NIKOSIA. Prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku śledztwo nie przyniosło rezultatów. Zabójcy ani ewentualnych zleceniodawców do tej pory nie schwytano. Postępowanie umorzono.

Niemiecki dziennikarz Werner Rixdorf napisał o NIKOSIU biograficzną książkę wydaną w 1993 roku w Berlinie: „Das steinerne Gesicht: Der Pate von Danzig Nikodem Skotarczak”. Jej kilkutysięczny nakład rozszedł się błyskawicznie.

W roku 1996 powstał dokumentalny film telewizyjny o NIKOSIU zatytułowany: KRAINA ZŁUDZEŃ w reżyserii Wojciecha Szumowskiego.

 

______________________



Baranina

 

Jeremiasz Barański (Baranina) - związany z SB (przez lata pomagał oficerom urządzać się w nowej rzeczywistości) oraz służbami specjalnymi Austrii EDOK, z oddali kierował interesami jako miły sąsiad i świadek koronny, a jego rękoma były służby specjalne, które z założenia miały go kontrolować, a nie odwrotnie. Prawdziwie Odwrócony :] Gdy został zatrzymany w magicznych okolicznościach popełnił samobójstwo w areszcie. Przez wiele lat pomagał, a może nawet kierował mafią pruszkowską, ściśle współpracował z Pershingiem i jego grupą, a współpracę zakończył wydając na niego wyrok. Był pośrednio i bezpośrednio powiązany z politykami III RP.
y został zatrzymany w magicznych okolicznościach popełnił samobójstwo w areszcie. Przez wiele lat pomagał, a może nawet kierował mafią pruszkowską, ściśle współpracował z Pershingiem i jego grupą, a współpracę zakończył wydając na niego wyrok. Był pośrednio i bezpośrednio powiązany z politykami III RP.

___________________________________________

 

Mieczysław Marek

 

Nietypowy mafioza - nikt nigdy na niego nie doniósł, mimo jego aktywnej działalności. Policji od ponad 20 lat nie udało się zdobyć nawet jego zdjęcia. Bliski znajomy Baraniny - przez wiele lat działał na jego zlecenie. Znany ze swoich długich rąk w odniesieniu do służb państwowych. Kolekcjoner legalnie zdobytych obywatelstw m.in Niemiec i Austrii. Ścigany przez służby kilku krajów m.in. USA, które scigają go m.in. jako bossa  największej kolumbijskiej mafii, zajmującej się oczywiście najbardziej zyskowym interesem na świecie - narkotykami.

_____________________________________________

 

 

Małolat

 

Paweł Miller (Małolat), jeden ze skarbników pruszkowskiej mafii oraz jej łącznik z Baraniną. To na niego czekali policjanci z CBŚ na strzelnicy w Rembertowie. Sprawa stała się głośna, gdy politycy SLD, którzy w tym miejscu zorganizowali sobie towarzyskie spotkanie, oskarżyli funkcjonariuszy o nielegalną inwigilację. Pieniądze na konta Daru Życia (fundacji Małolata) wpłacały nie tylko firmy należące do gangu, ale także znani przedsiębiorcy, których z "Pruszkowem" łączyły wspólne inwestycje kapitałowe

 

_______________________________________________

 

 

MANIEK vel KLEPAK

Marian K. (rocznik 1947) – jedna z „mocniejszych” postaci gangu wołomińskiego. Ojciec Jacka K. ps. KLEPAK. Nie ukończył szkoły podstawowej. Z zawodu tokarz.
Mieszkał w Wołominie. Oficjalnie był właścicielem nieistniejącego już kantoru i lombardu przy ulicy Targowej na warszawskiej Pradze-Północ. Pierwsze przestępstwa popełniał jeszcze jako nastolatek. Mając 17 lat trafił po raz pierwszy do więzienia. Przed sądem odpowiadał jeszcze parokrotnie; m.in. za napady i włamania. Jednak jego „specjalnością” stały się porwania dla okupu.

11 lipca 1994 roku w podwarszawskich Łomiankach doszło do porwania 22-letniego Dariusza K. – syna Czesława K. ps. CEBER, bliskiego współpracownika DZIADA. Za uwolnienie chłopaka porywacze żądali 200 tysięcy dolarów. Czesław K. rozmawiając z porywaczami był przekonany, że rozmawia z gangsterami z Pruszkowa. Sprawa odbiła się szerokim echem w mediach. Rodzina porwanego zorganizowała nawet specjalną konferencję prasową w kantorze DZIADA w Ząbkach. Już po uwolnieniu Dariusza K. okazało się, że był on przetrzymywany na działce pod Radzyminem, której właścicielem był MANIEK. Porywacze używali także należącego do niego telefonu komórkowego. Ponadto okup został  im przekazany przez Mariana K.

Na początku sierpnia 1994 roku MANIEK zgłosił się do dziennikarzy GAZETY WYBORCZEJ i udzielił im wywiadu, w który wspomniał m.in. o tym, że nie ma nic wspólnego ze ściąganiem haraczy od restauratorów na warszawskiej Starówce i że oferuje policji „załatwienie sprawy w pół godziny”.

25 stycznia 1995 roku MANIEK został zatrzymany przez policję pod Świnoujściem. W oddalonym o kilkanaście kilometrów od miasta pensjonacie LAGUNA Marian K. i jego pięciu kompanów przetrzymywało, torturowało i groziło śmiercią Janowi G. Policjanci zatrzymali porywaczy tuż przed południem. W zajmowanym przez nich pokoju odnaleziono pistolet CZ kaliber 9 mm, a w łazience ukryty magazynek z bronią. W kwietniu stołeczna policja zatrzymała innych członków grupy MAŃKA (w tym także jego syna – Jacka). Podczas rozpoczętego procesu w sprawie porwania Jana G. większość rozpraw nie mogła się odbyć ze względu m.in. na zły stan zdrowia MAŃKA. On sam – dzięki zaświadczeniu lekarskiemu – opuścił areszt.

31 marca 1999 tuż po godzinie 13 do restauracji GAMA na warszawskiej Woli weszło trzech zamaskowanych bandytów. W lokalu siedzieli wówczas: MANIEK, Ludwik A. ps. LUTEK oraz Mariusz Ł. ps. OSKAR, Piotr S. ps. KURCZAK i Olgierd W. (ŁYSY). Mężczyźni siedzieli przy oknach, które wychodzą na ulicę Staszica. Nie byli uzbrojeni. Bandyci otworzyli ogień bez ostrzeżenia. Jak wynikało z ustaleń ekipy dochodzeniowo-śledczej, każdy z zabójców używał innej broni: pistoletu, karabinu maszynowego i myśliwskiej dubeltówki. Po wykonaniu wyroku mężczyźni wyszli z GAMY, wsiedli do srebrnego poloneza, w którym siedział kierowca i odjechali z miejsca zdarzenia. Według świadków jeden z zabójców mówił po rosyjsku. Po krwawym zabójstwie w GAMIE policjanci zatrzymali i przesłuchali kilkudziesięciu świadków. O zlecenie zabójstwa podejrzewano Karola S. ps. KAROL. Do tej pory sprawa najkrwawszego zamachu w „wojnie gangów” pozostała niewyjaśniona.

Trzy lata później: 17 sierpnia 2002 roku w tawernie OKOŃ w Mikołajkach zginął syn MAŃKA – Jacek K. ps. KLEPAK. Został zastrzelony przez wynajętego kilera.

 

______________________________________________

 

 

OCZKO

Marek M. (rocznik 1954, właściwie: Marek K. – obecne nazwisko przyjął po żonie) – pochodzi z robotniczej dzielnicy Szczecina. Przez wiele lat był bramkarzem w nocnych lokalach, m.in. w Małej Scenie Rozrywki. W latach 90. uchodził za rezydenta grupy pruszkowskiej na terenie Pomorza Zachodniego.
Używał także pseudonimów: PREZES i DYREKTOR. W latach 80. na Żelechowie - dzielnicy, w której dorastał - poznał Marka D. ps. DUDUŚ oraz Jacka P. ps. ŚLEPAK. Miejscowa prasa ukuła nawet znacznie później określenie: „chłopcy z ulicy Żabiej”. Do legendy szczecińskiego półświatka przeszło rzekome sprzedanie przez OCZKO na początku lat 90. TIR-a z papierosami, w którym (jak się później okazało) były paczki wypełnione trocinami.

Według policji i prokuratury grupa OCZKI rozpoczęła działalność w pierwszej połowie lat 90. Początkowo jego ludzie mieli opanować miejscowy rynek handlu narkotykami i ściąganie haraczy. Później mieli się także zajmować przerzutem kokainy. Według policyjnych ustaleń to grupa OCZKI nadzorowała tzw. północny szlak przemytu tego narkotyku. Z czasem grupa zaczęła inwestować w legalne i półlegalne interesy. Jednym z nich miała być agencja towarzyska prowadzona w centrum Szczecina „pod przykrywką” innego lokalu.

Poważnym konkurentem OCZKI na terenie Szczecina miał być – według policji – Leszek K. ps. KASZA, który zasłynął z tego, iż założył legalną firmę ochroniarską zajmującą się „opodatkowaniem” miejscowych agencji towarzyskich i hoteli. To właśnie ustalenia ze śledztwa przeciwko KASZY oraz egzekucje wykonane na Agnieszce B. (zamieszanej w handel narkotykami) oraz na Wiktorze F. (rezydencie białoruskich grup przestępczych) pozwoliły w dużej mierze na postawienie grupy OCZKI przed sądem.

Początkiem końca grupy OCZKI okazało się jednak - według prokurator Barbary Zapaśnik - krótkie pismo, które wpłynęło do szczecińskiej prokuratury, "z którego wynikało, że osoba, która ma aktualnie już prowadzone postępowanie przed sądem, chce złożyć zeznania i powiedzieć o wszystkim, co jest jej wiadome na temat właśnie tej grupy przestępczej. I to w zasadzie było wszystko i od tego niejako zaczęła się cała sprawa, a było to w maju 97 roku." Prokuratura wszczęła śledztwo, które zakończyło się aktem oskarżenia oraz zatrzymaniami w lutym 1998 roku większości członków grupy OCZKI.

Przed kamerami ALFABETU MAFII Marek M. powiedział m.in.: „Zostałem pomówiony dlatego, że nie zapłaciłem okupu. To znaczy szantaż... Nie uległem szantażowi, gdzie CZARNY żądał ode mnie pół miliona marek, bo w innym wypadku będzie mnie pomawiał. Kiedy odmówiłem – właśnie mnie pomówił i na tej podstawie zostałem zatrzymany.”

Pytany przed sądem o majątek OCZKO odpowiadał, że dorobił się ciężką pracą w Niemczech. Publicznie twierdził, że brzydzi się narkotykami. Według policji OCZKO był ekspertem od przemytu, równym CARRINGTONOWI. Do niego miała należeć większość przemytniczych „bramek” na zachodniej granicy.

OCZKO lubi dobrą kuchnię. Już po zatrzymaniu, do Aresztu Śledczego w Szczecinie przy ulicy Kaszubskiej donoszono mu na specjalne zamówienie dania z najlepszych miejscowych restauracji.

Aktualnie OCZKO jest jednym z oskarżonych w procesie gangu Janusza T. ps. KRAKOWIAK, który toczy się przed Sądem Okręgowym w Katowicach.

 

 

 

 

 

 

 






Dodaj komentarz do tej strony:
Twoje imię:
Twój adres email:
Twoja strona:
Twoja wiadomość:

 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 109 odwiedzający (209 wejścia) tutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=